Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 maja 2009

Ciasto z rabarbarem (i malinami) na jogurcie



To ciasto to hit sezonu! Rabarbarowego, oczywiście :) Zrobiłam je dziś po raz czwarty w ciągu ostatnich dwóch tygodni i za każdym razem znikało w zastraszającym tempie. W tym roku pierwszy raz robiłam i jadłam ciasto z rabarbarem. Skorzystałam z przepisu Tobatki z forum cincin. I to był strzał w dziesiątkę :)
Przepis okazał się niezawodny (jak już pisałam, ciasto było idealne cztery razy pod rząd), sposób wykonania jest naprawdę banalny (wystarczy zmiksować składniki), czas przygotowania to ok. 10 minut. No i nie ma potem sterty naczyń do mycia ;) Polecam wszystkim, którzy mają ochotę na coś naprawdę dobrego, a nie mają zbyt wiele czasu.
Post dedykuję studentom, którzy tak jak ja zmagają się właśnie z sesją, i tak jak ja nie mogą wciąż uwierzyć, że to JUŻ ("a przecież dopiero co zaczął się semestr...!") :)



Składniki:
- 2,5 szklanki mąki
- 1 szklanka cukru
- 0,5 szklanki oleju
- 1 szklanka jogurtu
- 3 jajka
- 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
- cukier waniliowy

350-400 g rabarbaru umytego, obranego i pokrojonego w 0,5 cm plasterki
garstka malin (np. mrożonych)

Wszystkie składniki (oprócz owoców) wrzucamy do miski, miksujemy. Masę wylewamy do wyłożonej papierem do pieczenia blachy o wymiarach 37x22 cm. Możemy odnieść wrażenie, że ciasta jest mało, ale bez obaw - urośnie :) Na wierzchu układamy rabarbar i kawałki malin. Posypujemy kruszonką*. Wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy 40-45 minut.

*Kruszonka wg Bajaderki
- 185 g mąki
- 100 g cukru kryształu
- 100 g masła
- cukier waniliowy

Wymieszać mąkę i cukry. Masło rozpuścić. Gorącym masłem zalać suche składniki i wymieszać łyżką.

niedziela, 22 lutego 2009

Czekolada, espresso, mascarpone. Mus.



Moja ostatnia (niestety lekko spóźniona) propozycja z okazji Czekoladowego Weekendu. Takie połączenie smaków i konsystencji chodziło za mną już od dawna. Intensywny w smaku, mocno czekoladowy spód, na nim warstwa czekoladowego musu, wzbogaconego aromatem likieru na bazie espresso (Borghetti) a na wierzchu delikatny mus z dodatkiem mascarpone i świeżo zaparzonego espresso. Smaki czekolady i kawy przenikają się i uzupełniają. Całość nie jest zbyt słodka. Dla mnie to połączenie idealne.

Składniki na spód:
- 75 g masła
- 75 g gorzkiej czekolady
- 2 jajka (oddzielnie białka i żółtka)
- 0,5 łyżki kakao
- 80 g drobnego cukru
- 40 g przesianej mąki
- spora szczypta soli

Rozpuścić masło i czekoladę, dobrze wymieszać i odstawić. Żółtka utrzeć z kakao i dodać do ostudzonej masy czekoladowo-maślanej. Dodać mąkę i wymieszać. Białka ubić z solą, kiedy piana będzie już sztywna, dodawać stopniowo cukier i miksować aż do jego całkowitego rozpuszczenia. Wymieszać pianę z białek z masą czekoladową (można to zrobić mikserem na najniższych obrotach). Przełożyć masę do wyłożonej papierem do pieczenia foremki (28x15 cm), starannie wygładzić powierzchnię. Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na dolną półkę i piec 20 minut. Po tym czasie od razu wyjąć z piekarnika i odstawić do całkowitego ostudzenia (nie wyciągając ciasta z formy).

Składniki na mus czekoladowy:
- 45 g masła
- 45 g czekolady deserowej
- 2 jajka (oddzielnie białka i żółtka)
- czubata łyżeczka kakao
- 35 g drobnego cukru
- 1 łyżeczka żelatyny, rozpuszczona w 25 ml ciepłej wody
- 1 łyżka likieru z espresso (np. Borghetti)

Roztopić masło z czekoladą i odstawić do wystudzenia. Utrzeć żółtka z kakao i dodać do czekolady. Rozpuścić żelatynę w 25 ml ciepłej wody. Ubić białka na pianę, stopniowo dodawać cukier i miksować, aż się rozpuści. Do masy czekoladowej dodać łyżkę likieru, żelatynę (najlepiej wlać ją przez sitko), wymieszać. Następnie stopniowo i delikatnie wmieszać pianę z białek. Wyłożyć na ostudzony spód, wygładzić powierzchnię i wstawić do lodówki na przynajmniej 1 godzinę (aż mus stężeje).

Składniki na mus z mascarpone:
- 125 g mascarpone
- 200 ml śmietanki kremówki
- 2 łyżeczki cukru waniliowego (najlepiej własnej produkcji)
- 3 łyżki świeżo zaparzonego espresso
- 1 łyżeczka żelatyny, rozpuszczona w 25 ml ciepłej wody
- 20 g cukru pudru

Ubić śmietankę z cukrem waniliowym. Mascarpone zmiksować z espresso i przesianym cukrem pudrem. Wmieszać delikatnie bitą śmietanę, a na końcu dolać przez sitko żelatynę. Dobrze wymieszać i wylać na mus czekoladowy. Ponownie schłodzić. Kroić sparzonym we wrzątku nożem. Smacznego!

piątek, 20 lutego 2009

Brownie z białymi łatkami



Czekoladowy Weekend, który zorganizowała Bea, to dobry moment na reaktywację bloga. Nigdy wcześniej nie brałam udziału w kulinarnych zabawach, choć idea "wspólnego" gotowania czy pieczenia bardzo mi się podoba. W końcu postanowiłam się przyłączyć :)
Brownie to jedno z moich ulubionych ciast, przede wszystkim ze względu na smak, łatwość i szybkość przygotowania. Ale
mam do niego sentyment także dlatego, że było to pierwsze ciasto, którego zdjęcie zwróciło moją (wtedy jeszcze dziecka) uwagę w gazecie, i które zrobiłam sama od początku do końca :) Przyjemność jedzenia brownie z tego przepisu potęguje to, że od czasu do czasu napotykamy słodką niespodziankę, w postaci kawałka białej czekolady. Mmh...


Składniki:
- 15 dag masła

- 180 g gorzkiej czekolady
- 3 jajka
- 20 dag cukru pudru
- 75 g mąki pszennej
- łyżka kakao
- 75 g czekolady mlecznej

- 75 g czekolady białej

Kakao i mąkę przesiać i wymieszać. Gorzką czekoladę rozpuścić na parze z masłem. Jajka ubić z cukrem na jednolity krem. Nie przerywając miksowania, wlewać powoli wystudzoną masę czekoladowo-maślaną, a potem stopniowo wsypywać mąkę i kakao. Pokroić mleczną i białą czekoladę w kosteczkę, dodać do ciasta i wymieszać. Całość przełożyć do blaszki o wymiarach 28x15 cm (w oryginale 23x23), wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec ok. 55 min. Smacznego :)

Przepis pochodzi ze starego numeru "Poradnika Domowego".

wtorek, 10 czerwca 2008

Ciasto cytrynowe, inne niż wszystkie


Przepis wyszperany na blogu Dorotus, która z kolei dostała go od Iwonki. Ciasto składa się z kruchego spodu (który po upieczeniu dość mocno nasiąka sokiem z cytryny) i lekkiej cytrynowej pianki. Ciekawa konsystencja i zaskakujący, orzeźwiający smak. Zdecydowanie polecam amatorom cytrusowych smaków.

Składniki na ciasto:
-225g mąki
-70g cukru
-1,5 łyżeczki cukru waniliowego
-225g masła o temperaturze pokojowej

Wszystkie składniki połączyć, szybko wyrobić mikserem. Oprószyć dłonie mąką i wgnieść ciasto w formę o wymiarach 23x35cm. Włożyć do lodówki na 30 minut. Po tym czasie ponakłuwać widelcem i podpiec w 175 stopniach przez 25-30 minut.

Składniki na piankę cytrynową:
-6 jaj
-300g cukru
-60g mąki
-skórka otarta z 2 cytryn
-150ml soku z cytryny

Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodać partiami cukier, następnie żółtka. Wmieszać mąkę, skórkę, a na końcu sok, po czym wyłożyć krem na podpieczone ciasto. Piec kolejne 30 minut w 160 stopniach. Jeszcze zanim ostygnie, posypać ciasto cukrem pudrem. Smacznego!

wtorek, 20 maja 2008

Sernik czekoladowy z Nutellą


Tak mnie kusiły zdjęcia na blogu Dorotus, że postanowiłam wypróbować ten przepis. Ten sernik jest, moim zdaniem, bardzo elegancki, podobają mi się 3 wyraźnie oddzielone warstwy. Należę do sernikożerców i jednocześnie jestem uzależniona od czekolady, tak więc oczekiwałam, że połączenie tych dwóch smaków będzie moim ideałem. Tymczasem przy pierwszej próbie smaku, musiałam z nutką rozżalenia stwierdzić, że rewelacji nie było. Dopiero następnego dnia, gdy sernik był już mocno schłodzony, doceniłam w pełni jego walory smakowe. Był aksamitny, rozpływający się w ustach, z wyraźnie wyczuwalnym smakiem czekolady i towarzyszącymi mu delikatniejszymi nutami wanilii, Nutelli i cynamonu.


Składniki (na tortownicę o średnicy 26 cm)

SPÓD
195 g ciastek digestive (pokruszonych np. w blenderze)
2,5 łyżki nutelli
0,5 łyżeczki cynamonu

Wszystkie składniki dokładnie wymieszałam. Zdjęłam pierścień z tortownicy. Na dno położyłam duży arkusz folii aluminiowej, założyłam pierścień, a wystające fragmenty folii zawinęłam do góry. Tak przygotowane dno tortownicy wyłożyłam masą ciasteczkową. Wstawiłam na 0,5 h do lodówki.

MASA SEROWA
650 g sera smietanowego 3-krotnie zmielonego (President)
0,7 szklaki cukru pudru
4 jajka
1,5 łyżki proszku budyniowego (budyń waniliowy)
0,3 szklanki kwaśnej, gęstej śmietany
100 g gorzkiej czekolady
3 czubate łyżki nutelli

Czekoladę rozpuściłam na parze, ostudziłam. Ser ubiłam z cukrem na gładką masę. Dalej ubijając, dodawałam jajka, proszek budyniowy i śmietanę. Masę podzieliłam na 3 równe części. Do jednej dodałam rozpuszczoną czekoladę, wymieszałam łyżką, dosłodziłam do smaku. Do drugiej dodałam nutellę i zmiksowałam mase. Trzecią odrobinę dosłodziłam do smaku. Wykładałam kolejno masy na ostudzony spód ciasteczkowy: najpierw masa czekoladowa, potem z nutellą, a na końcu waniliowa. Wstawiłam sernik do nagrzanego do 180 stopni piekarnika, przykryłam papierem i piekłam przez ok. godzinę.

wtorek, 13 maja 2008

Ciasto cytrynowe


Tak w ramach testowania nowo zakupionej tortownicy... :) Wypróbowuję kolejne przepisy na ciasto cytrynowe, w poszukiwaniu tego idealnego... Ciasto przygotowane według poniższej receptury smakowało mi, ale poszukiwania nie zostały zakończone, co oznacza, że ideał nie został osiągnięty. Placuszek był miękki, dość wilgotny, choć nie ciężki, o subtelnym cytrynowym aromacie. Nie był wysoki, prawdopodobnie dlatego, że upiekłam go w tortownicy o średnicy 26 cm (w formie z kominem), a w oryginale podana ilość składników przeznaczona była na keksówkę o wymiarach 22x8 cm. Ja po prostu nie mogłam się oprzeć wypróbowaniu nowej formy ;)

Składniki:
- 1 szklanka cukru
- 1,5 szklanki mąki
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 4 jaja
- pół szklanki gęstej śmietany
- 4 łyżki soku z cytryny
- skórka otarta z 3 cytryn
- 6 łyżek rozpuszczonego i ostudzonego masła

na lukier:
- 200 g cukru
- sok z połówki małej cytryny
- kilka kropli gorącej wody

Piekarnik nastawiłam na 175 stopni. W misce zmieszałam mąkę, cukier i proszek do pieczenia. Dodałam lekko roztrzepane jajka i miksowałam, aż do uzyskania gładkiej masy. w osobnym garnuszku rozmieszałam ostudzone masło, śmietanę, sok i skórkę z cytryn. Wlałam do masy z jajkami i zmiksowałam. Wylałam masędo formy wysmarowanej masłem; piekłam ok 50 minut (do momentu kiedy patyczek wbity w ciasto pozostaje suchy).
Składniki lukru dokładnie roztarłam. Polukrowałam ostudzone ciasto. Smacznego!

Przyznaję, że jakość poniższego zdjęcia pozostawia wiele do życzenia, ale i tak postanowiłam je tu zamieścić, jest pełne ciepła i miłości.

wtorek, 8 kwietnia 2008

Sernik Nowojorski

Kolejny przepis mistrzyni Dorotus :) Sernik ten wpisuję na listę moich ulubionych wypieków. Rozpływa się w ustach, jest idealnie kremowy, o cytrynowym, ale nie zbyt intensywnym aromacie. Po prostu pyszny. Niewątpliwie kolejną jego zaletą jest krótki czas i łatwość wykonania.

Podaję składniki na tortownicę o średnicy 30 cm

Składniki na spód i boki:
- 300 g ciasteczek Digestive (słodko-słone ciasteczka, można je kupić w każdym supermarkecie)
- 150 g rozpuszczonego, przestudzonego masła

Składniki na masę serową:
- 1 kg kremowego, 3-krotnie zmielonego sera śmietankowego (polecam President)
- 4 jajka
- 300 g cukru
- 4 łyżki gęstej, kwaśnej śmietany
- skórka otarta z dużej cytryny (ok 3 płaskich łyżeczek)
- 80 ml soku z cytryny

Ze względu na to, że masa serowa jest bardzo rzadka, należy koniecznie uszczelnić tortownicę. Jak to zrobić? Zdjąć obręcz z tortownicy. Na dno położyć duży arkusz folii aluminiowej (albo 2 arkusze na krzyż). Położyć obręcz na folii i zapiąć. Folię zawinąć do góry i od zewnętrznej strony zawinąć na boki tortownicy.
Ciasteczka należy rozdrobnić blenderem lub rozkruszyć. Wymieszać ze stopionym masłem. Może się nam wydawać, że masła jest zbyt mało, ale to tylko wrażenie ;) (okruchy powinny wyglądać jak mokry piasek). Wyłożyć dno i boki tortownicy okruchami. Wstawić na pół godziny do lodówki.
Włączyć piekarnik i ustawić temperaturę na 170 stopni.
Składniki masy serowej zmiksować. Doprawić do smaku. (Uwaga: masa jest bardzo rzadka). Wylać masę serową na schłodzony spód. Przykryć papierem, aby zachować jasny kolor. Piec dopóki ser się nie zetnie (zazwyczaj zajmuje to od 1h 30 do 1h 45 minut - należy zatem uzbroić się w cierpliwość). Przed podaniem sernik musi spędzić przynajmniej kilka godzin w lodówce (a najlepiej całą noc). Smacznego!

niedziela, 9 marca 2008

Pyszna Szarlotka



Na szarlotkę każdy ma swój sposób... Ja podaję tradycyjny przepis, według którego w mojej rodzinie piecze się szarlotkę od lat. Ciasto ma złoty kolor, cudownie pachnie podczas pieczenia, a smakuje najlepiej na ciepło z lodami i/lub bitą śmietaną, posypaną odrobiną gorzkiego kakao...

Składniki na ciasto:
- 3,5 szklanki mąki
- 100 g masła
- 125 g margaryny
- 2 łyżki śmietany
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 szklanka cukru pudru
- szczypta soli
- opakowanie cukru waniliowego
- 4 żółtka
- 1 całe jajko

Zagnieść wszystkie składniki. Około jedną trzecią ciasta włożyć do zamrażalnika. Pozostałą część rozwałkować na papierze do pieczenia i wraz z papierem przełożyć do blaszki, a następnie podpiec ok 15 min. na złoty kolor.

Składniki na nadzienie:
-
2 kg jabłek (najlepiej Renety)
- 1 szklanka cukru kryształu
- 2 łyżki pokruszonych biszkoptów (może być też bułka tarta)
- sok z jednej cytryny
- około 1 łyżeczki cynamonu (do smaku)

Obrane jabłka zetrzeć na tarce, skropić sokiem z cytryny (obficie), dodać pozostałe składniki, wymieszać (spróbować czy wystarczy cynamonu; można też ewentualnie dodać aromatu cytrynowego). Jabłka wyłożyć na podpieczone ciasto. Zetrzeć na dużych oczkach zamrożone ciasto lub po prostu rozwałkować i ułożyć na wierzchu. Piec około 1 godz. w temperaturze 170 stopni. Lepiej jednak zaglądać co pewien czas do ciasta i gry wierzch zacznie rumienić się zbyt szybko - należy przykryć ciasto folią aluminiową, aby uniknąć przypalenia.

Smacznego!

piątek, 22 lutego 2008

Z tęsknoty za latem...

No właśnie: do lata jeszcze trochę, a ja zatęskniłam za letnimi smakami... Postanowiłam więc upiec proste ciasto z owocami (idealne ze świeżymi śliwkami, jabłkami, jagodami), tym razem jednak wykorzystując (jedyne dostępne w tej chwili) mrożone owoce. A konkretnie jagody :) I nieważne, że po ich zjedzeniu usta mają kolor jakiego mieć nie powinny... ;) Kto by się takimi drobiazgami przejmował...


Składniki

- kostka margaryny
- szklanka cukru
- 3 jaja
- 2 szklanki mąki
- 2-3 łyżki śmietany
- łyżeczka proszku do pieczenia
- ok. 300 gr jagód (w tym wypadku mrożonych)


1. Oddzielić żółtka od białek. Ubić pianę z białek. Żółtka wrzucić do miseczki. Muszą poczekać na swoją kolej :)

2. Margarynę rozetrzeć z cukrem (mikserem).

3. Dodawać kolejno do margaryny z cukrem: żółtka, mąkę z proszkiem do pieczenia i śmietanę. Zmiksować. Ciasto powinno być gęste.

4. Pianę z białek wymieszać z ciastem. Odłożyć kilka łyżek ciasta, resztę wyłożyć do formy.

5. Jagody wsypać do miseczki i wymieszać z łyżką mąki. Wysypać na ciasto.

6. Z odłożonego ciasta zrobić kilka "kleksów" na jagodach.

7. Piec ok. 40-50 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (aż ciasto nabierze złotego koloru)


Smacznego!