Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 lutego 2009

Krem z białej czekolady


Biała czekolada według wielu osób nie jest godna nosić miana "czekolady". Ja też nie przepadam za nią w czystej postaci, ale w ciastach, czy deserach, szczególnie z jakimś owocowym dodatkiem, to co innego ;)
Ten krem z białej czekolady bardzo mi posmakował i myślę, że będę jeszcze z nim eksperymentować (np. dodając do niego trochę ugotowanego na mleku ryżu).


Oryginalny przepis tu.
A tu z uwzględnieniem moich zmian:

Składniki: (na 2 spore porcje)
- 125 ml mleka + 2 łyżki mleka
- szczypta soli
- 1 łyżeczka cukru
- 1 czubata łyżeczka mąki kukurydzianej
- 1 żółtko
- 0,5 łyżeczki ekstraktu z wanilii
- 0,25 szklanki posiekanej białej czekolady lub groszków z białej czekolady
- 0,5 łyżeczki skórki otartej ze sparzonej i wyszorowanej cytryny
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- 2-3 łyżki bitej śmietany

Podgrzać 125 ml mleka. Nie gotować. Utrzeć żółtko z cukrem, aż masa zbieleje, dodać sok i skórkę z cytryny. Rozpuścić mąkę w 2 łyżkach mleka, dodać do masy żółtkowej i dobrze wymieszać. Powoli, stopniowo wlewać gorące mleko do żółtek. Przelać całość do garnka, w którym gotowało się mleko i podgrzewać, aż masa zgęstnieje. Zdjąć z ognia, dodać białą czekoladę i dobrze wymieszać. Przelać do czystej miski, położyć bezpośrednio na kremie folię spożywczą (żeby nie powstał kożuch) i odstawić do ostygnięcia. Zimny krem wymieszać z bitą śmietaną. Ja podałam ten krem z kwaskowym puree z mrożonych truskawek i posypałam na wierzchu pokruszonymi bezikami.

czwartek, 4 września 2008

Crema pasticcera - krem cukierniczy

Po (bardzo) długiej przerwie - prosty przepis na lekki krem budyniowy, o delikatnym aromacie cytrynowym. Jest on uniwersalny: może być użyty do przełożenia ciasta, pasuje idealnie do tart i babeczek, we Włoszech nadziewają nim ptysie, a zdarzyło mi się także jeść naleśniki z tym właśnie kremem i kawałkami świeżego melona. Zaskakująco pyszne. Przepis pochodzi od gospodyni, która właśnie takie melonowe cudo przyrządziła :)

Składniki:
250 ml mleka
100 g cukru (zwykłego)
50 g mąki pszennej
2 żółtka
skórka z cytryny*

*ja zazwyczaj obieram cytrynę obieraczką do warzyw, wykrawając paseczki o szerokości ok. 0,5cm i długości ok. 3 cm. Do kremu dodaję 3-4 takie paseczki.

Do rondelka (najlepiej o grubym dnie) wsypuję cukier, dodaję żółtka i mieszam dokładnie. Stawiam na małym ogniu, wsypuję mąkę i skórkę z cytryny. Cały czas mieszając, dodaję stopniowo mleko (robię to powoli, uważam żeby nie powstały grudki). Gotuję na małym ogniu (cały czas mieszając) tak długo, aż krem zgęstnieje (kilka-kilkanaście minut). (Zazwyczaj potem przecieram przez sitko, aby pozbyć się ewentualnych grudek). Studzę i gotowe :)

wtorek, 18 marca 2008

Krem limonkowy z mascarpone



Dziś miał być tylko budyń, ale...dzień taki brzydki, szaro-bury, pada śnieg z deszczem i jeszcze do tego wszystkiego mocno wieje... nie ma wyjścia, trzeba się jakoś pocieszyć i dostarczyć sobie energii :) A że w lodówce znalazłam i mascarpone, i limonki to postanowiłam wypróbować przepis, na który jakiś czas temu natknęłam się w internecie. Deser składa się tak naprawdę z dwóch rodzajów kremu.

Składniki
- 250 gr serka mascarpone
- 110 gr cukru
- 3 limonki
- 4 jajka
- 60 gr masła

1. Krem mocno limonkowy
Limonki umyłam, wymasowałam :) , otarłam z nich skórkę i wycisnęłam sok. Masło rozpuściłam w rondelku. W miseczce ubiłam widelcem 3 jajka na gładką, jednolitą masę. Dodałam do masła: jajka, sok z limonek i 70 gr cukru. Mieszałam wszystko na bardzo małym ogniu, uważając żeby masa sie nie przegrzała, aż do momentu kiedy krem zgęstniał (ok. 10 min). Potem przecedziłam go przez sitko i odstawiłam do ostudzenia.
2. Krem z mascarpone
Ostatnie jajko ubiłam z pozostałym cukrem na puszystą masę, po czym dodawałam po łyżce serek mascarpone (ciągle miksując). Na końcu dodałam startą skórkę z limonek, zostawiając trochę do dekoracji.

Kremy układałam na zmianę warstwami w kieliszku do martini. Przed podaniem krem powinien postać przynajmniej 2 godziny w lodówce. Smacznego!